grzechotki, memory słuchowe, zabawa dotykowa

Grzechotki, które dziś przedstawie robiliśmy już jakiś czas temu. Oliwier miał wtedy 5 miesięcy. Niestety mam mało czasu wolnego, a wiele pomysłów i dużo zaplanowanych postów czeka, aż je napisze ;)

POTRZEBNE MATERIAŁY:
- buteleczki np. po actimelu, danonkach do picia
- różne produkty sypkie ( my użyliśmy: kasza manna, ryż, groch)
- miseczki, lejek

ZABAWA 1- DOTYKAMY
 Wsypujemy rozmaite produkty sypkie do miseczek. Ważne, aby były one różnej wielkości, inne w dotyku. Niemowlę dotyka i pięknie poznaje świat :) Ja pozwalam mojemu maleństwu dotykać wszystko co mamy w pobliżu. Liście, trawę, struktury ścian, piasek, materiały, drzewa. Dotyk jest miły, dotyk rozwija.  Oliwierek w tej zabawie zanurzał dłonie w mannie, ryżu i grochu. Cieszył się mieszaniem w miseczkach, ale i wysypywaniem ich zawartości ;)

Starsze dziecko też  niech dotyka i ćwiczy swój jakże ważny zmysł. Zabawę możemy utrudnić zawiązując oczy starszakowi i niech zgaduje co dotyka. Hani poszło świetnie, rozpoznała wszystko za pierwszym razem.



ZABAWA 2- GRZECHOTKI

Do przygotowania instrumentów użyliśmy buteleczek po actimelu. Hania wsypywał do środka przygotowane sypkie produkty. Tym prostym sposobem ćwiczymy rączkę dziecka. Córce wielką przyjemność sprawiło wsypywanie do lejka ;)


Grzechotki gotowe :) Każda wydaje inny dźwięk, ale wszystkie są delikatne i miłe dla ucha. Nasza orkiestra grała własne utwory, ale i robiliśmy akompaniament do znanych piosenek. Było pełno muzyki, dźwięków, śpiewu, tańca i radości.


ZABAWA 3- MEMORY SŁUCHOWE


Jak widać na powyższym zdjęciu, Hania zrobiła 6 grzechotek, z każdego dźwięku po dwie. Tak powstała gra memory słuchowe. Zadaniem dziecka jest zapamiętanie dźwięku i rozpoznanie go. Zabawa wymaga koncentracji i uważnego słuchania.




W ten sposób,  przy niewielkim nakładzie materiału, a właściwie z recyklingu mamy kilka wspaniałych zabaw dla małego i dużego dziecka:) Ćwiczymy zmysł dotyku i słuchu, usprawniamy rączki, umuzykalniamy, rozwijamy wyobraźnie, kreatywność oraz pamięć.
 Mam nadzieje, ze następnym razem nie wyrzucicie buteleczek po jogurtach, ale stworzycie z nich grzechotki ;)

2 komentarze:

  1. Mój Filip też uwielbia tego typu grzechotki :) Są dla niego bardziej atrakcyjne niż nie jedna wypasiona zabawka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zabawki własnej produkcji są bezcenne :)

      Usuń

Cieszymy się, że tu jesteś.
Zostaw po sobie ślad- napisz komentarz, odwiedź nasz Facebook i najważniejsze- baw się dobrze:)
Do następnego razu, zapraszam :)

Copyright © 2016 Kreatywna dżungla , Blogger