Tablica motywacyjna DIY dzięki, której moje dziecko zaczęło sprzątać i nie tylko;)

jak motywować dziecko

Jakiś czas temu na facebooku  TUTAJ  zamieściłam grafikę ze statystykami "Co robią dzieci podczas sprzątania swojego pokoju". Postanowiłam zawalczyć chociażby o 1 dodatkowy procent w kwestii porządkowania swoich rzeczy. Mimo wielu próśb nic się nie zmieniało. Hania nie odkładała zabawek na miejsce po skończonej zabawie. Obie się denerwowałyśmy, a końcem końców sprzątałam ja- mama.

Jednak znalazłam na to sposób, który działa :) Rozwiązaniem okazała się Tablica motywacyjna, którą zrobiłyśmy razem z Hanią. Przed opublikowaniem Wam tego postu, sprawdziłam czy taka tablica działa. Czy dziecko poprawia swoje zachowanie i czy wykonuje swoje obowiązki. W przypadku Hani działa :) Z przyjemnością podzielę się z Wami radami jak zrobić dobrą tablicę motywacyjną.




  5 zasad tablicy motywacyjnej

1. Zrób tablice razem z dzieckiem. 
 Razem z Hanią przyklejałyśmy elementy tablicy. Córeczka zdecydowała o kolorach i ozdobiła swoją tablicę serduszkami. Przyczepiła obok zrobionego samodzielnie dinozaura. Dzięki temu jest to jej tablica.
2. Ustalcie zasady
W naszym przypadku jest to przypinanie kolorowych pinezek. Tablica ma dwie części "DO ZROBIENIA" i "ZROBIONE". Gdy Hania wykonała zadanie przepinała pinezkę na część "Zrobione".  Dzięki temu sama siebie kontrolowała. Wieczorem sprawdzałyśmy czy wszystkie pinezki są w drugiej kolumnie. Jeśli tak to Hania mogła pokolorować fragment węża, który jest kolejnym elementem tablicy. Węża podzieliłam na części. Po każdym dniu w którym wszystkie zadania były wykonane,Hania mogła pokolorować jedną część. Gdy cały wąż będzie kolorowy córeczka otrzyma wybraną przez siebie nagrodę.
3. Ustalcie zadania/obowiązki/ zachowanie
Razem z Hanią porozmawiałyśmy o tym co należałoby zmienić, z czym jest problem. Nie myślcie sobie,że było łatwo zamieścić na tablicy "odkładam zabawki" lub "idę spać" . Rozmowa była długa i intensywna ;) Kto by się zgodził na robienie czegoś czego do tej pory nie chciał robić hehe. Hania martwiła się,że nie podoła, a tak bardzo chciała nagrodę. Wytłumaczyłam jej o co chodzi z tą "tablicą motywacyjną", że ma prowadzić do pozytywnych zmian. Jednak moja negocjatorka przystała na to tylko wtedy, kiedy obok zrobiłyśmy dwa dodatkowe punkty  o których nie można zapomnieć czyli"zabawa" i "wyjście na podwórko". Mama też miała się pilnować ;)
Na naszej tablicy znajdują się takie zadania:
Rano
- ubrać się i uczesać
- umyć zęby
-odkładać zabawki
- nauka czytania
-jestem grzeczna
Wieczorem
-kąpiel i mycie zębów
- bajka na dobranoc
-idę spać

Są to hasła, które dokładnie omówiłyśmy. Dziecko musi wiedzieć co rozumiemy np. przez "jestem grzeczna"
4. Czas trwania
W przypadku naszej tablicy jest on dwuetapowy. Czas trwania odmierzany jest w formie graficznej. Jak pisałam wyżej jest to wąż podzielony na części. Każdego dnia w, którym Hania wykonała wszystkie zdania miała małą nagrodę bo mogła pokolorować fragment węża. Dużą nagrodę otrzymała gdy wszystkie części węża były pokolorowane. W przypadku mojej 5 letniej córeczki taka forma okazała się skuteczna. Możecie wybrać inny sposób np. zapełnienie słoika ziarnami fasoli :) Co chcecie, ale ważne, żeby ten czas był określony.
5. Nagroda
Skoro to tablica motywacyjna to dobrze, gdy na dziecko czeka coś miłego w nagrodę za swój wysiłek i  pozytywną zmianę. Może to być np. zabawka lub pójście na lody czy do kina. Ja powiedziałam Hani, że sama może sobie wybrać nagrodę. Nie długo po zrobieniu tablicy motywacyjnej Hania zobaczyła w sklepie maskotkę- liska, którego bardzo chciała. Obiecałam jej, że gdy wąż będzie cały pokolorowany wtedy dostanie upragnionego liska. Wtedy to dopiero motywacja poszła w górę :) Hania co dziennie pilnowała swoich zadań. Chciała jak najszybciej otrzymać nagrodę. Dziś cieszy się swoim liskiem jak mało, którą zabawką, a to pewnie dlatego,że sobie na niego zapracowała :) Liska i Hanie możecie zobaczyć na tym filmiku

I jeszcze jedna sugestia. Pamiętajcie,że tablica motywacyjna ma motywować, a nie karać za złe zachowanie. Celowo nie ma tutaj czarnych kropek, ciemnych chmurek, zabierania punktów itp. Dziecko jest wspierane w dobrym zachowaniu, ale nie wyróżniamy złego. Motywujemy, staramy się, żeby dzięki tablicy dziecko szło na przód. Nie chcemy, żeby czuło się źle i było smutne bo jego tablica ma pełno czarnych kropek. Nie chcemy zabierać tego co już zdobyło. Dziecko posprzątało swój pokój- mama dała ziarenko do słoika, lecz to samo dziecko nie słuchało gdy mama prosiła o ciszę więc zabrała mu zdobyte wcześniej ziarenko.

Nasz tablica motywacyjna DIY




 

Jak Wam się podoba nasza tablica motywacyjna? Macie podobną tablicę? Chętne poznam Wasze doświadczenia.

Na koniec dodam tylko ,że Hani tak się spodobała ta tablica (pomimo wcześniejszych oporów, żeby ją założyć), że sama dodawała sobie kolejny "dobre nawyki" do zapamiętania. Na przykład zrobiła ilustrację, która miała jej przypominać o zdrowym odżywianiu, bez słodyczy. Mimo,że Hania nagrodę już otrzymała to tablica nadal stoi, a córeczka przepina pinezki :) 

9 komentarzy:

  1. Bardzo fajny pomysł. Muszę przemyśleć i przygotować taką tablicę dla moich dzieci ( które są dużo młodsze, ale motywacja jest zawsze na plus :) ).

    OdpowiedzUsuń
  2. Też myślę o czymś takim. Może nie koniecznie będzie to tablica ale cel będzie ten sam :) Zapraszam do obserwowania nas i odwiedzin :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysłowo😄może i ja takie cos zrobię,nie mamy z tym wiekszych problemow bo dziewczynki dość sprzątają ale taka tablica pokazywałaby jak duzo pomagaja mamie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wzmacniałaby i wyróżniałaby dobre zachowanie. Hania bardzo się cieszy jak odhacza sobie co zrobiła :)

      Usuń
  4. Świetny pomysł !!! Moja córka byłaby zachwycona mogąc zdobywać kolejne plusy a syn oczywiście chciałby wszystko odczepiać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł...tablica motywacyjna zawsze działa, jednak ja muszę pomyśleć nad czymś co zapanowaloby nad zachowaniem smyków - bo gdy cała trójka jest razem są nie do opanowania hehe :-P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczny pomysł z tą tablicą. Nic dziwnego, że zadziałała, bo lisek śliczny. :) Jak moja Karolina podrośnie to też jej taką wymodzę, ale póki co u nas bunt trzylatka, więc się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tablica jest świetna! U nas były kiedyś kamyki, ale prawda jest taka, że córka podrosła i sama pamieta o obowiązkach, choc oczywiście nie zawsze ma na nie chęć i czasem trzeba przypomnieć, ale nie ma ideałów :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszymy się, że tu jesteś.
Zostaw po sobie ślad- napisz komentarz, odwiedź nasz Facebook i najważniejsze- baw się dobrze:)
Do następnego razu, zapraszam :)

Copyright © 2016 Kreatywna dżungla , Blogger